
POWIAT GOŁDAPSKI. W miniony weekend patrole ruchu drogowego gołdapskiej policji oraz funkcjonariusze straży granicznej na terenie Gołdapi oraz gminy Banie Mazurskie zatrzymali pięciu kierujących na „podwójnym gazie". W nocy z piątku na sobotę (15/16.08) około godz. 1.00 w Gołdapi na ul. Cmentarnej w ręce strażników granicznych wpadł kierujący osobowym seatem. 20-letni Wojciech K. został zatrzymany do kontroli i poddany badaniu na trzeźwość. Jego wynik to prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Kolejny kierowca zatrzymany został do kontroli przez gołdapską drogówkę w sobotę (16.08) około godz. 15.10 w Pogorzeli. 34-letni mieszkaniec powiatu oleckiego Paweł T. wsiadł na motorower w stanie po użyciu alkoholu. Badanie wykazało 0,4 promila.
Tego samego dnia ok. 19.50 w Starych Gajdziach patrol ruchu drogowego zatrzymał do kontroli osobowego vw. Okazało się, że Józef B. jechał golfem mając blisko 1,5 promila. Ponadto 44-latek wsiadł za kierownicę nie posiadając do tego uprawnień. Wczoraj (17.08) około 13.20 w Sapałówce patrol ruchu drogowego zatrzymał do kontroli rowerzystę. Funkcjonariusze przebadali 51-letniego cyklistę na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się, że Jerzy D. był pijany. Przeprowadzone badanie wykazało ponad 2,5 promila. Ostatni kierujący wpadł w ręce strażników granicznych dzisiejszej nocy w Jagoczanach. Kilka minut po północy funkcjonariusze zauważyli daewoo tico, którego kierowca na widok radiowozu zaczął przyspieszać. Mundurowi zatrzymali go do kontroli. Okazało się, że 37-letni Dariusz G. wsiadł za kierownicę auta mając 2 promile. Mieszkaniec gminy Banie Mazurskie stracił prawo jazdy. Teraz wszyscy mężczyźni ze swojego postępowania będą tłumaczyć się przed sądem.
Przypominamy, że prowadzenie pojazdów w stanie po użyciu alkoholu w ruchu lądowym oraz pojazdów innych niż mechaniczne (w tym przypadku roweru) podlega karze aresztu albo grzywny, natomiast w przypadku prowadzenia pojazdów mechanicznych w stanie nietrzeźwości przewidziana kara to pozbawienie wolności do 2 lat.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.