Dziś doszło do kolejnego w tym roku pożaru domu w powiecie gołdapskim. W Ziemianach gm. Banie Mazurskie dach nad głową straciły dwie pięcioosobowe rodziny z małymi dziećmi. Mieszkańcy powiadomili straż pożarną o pożarze o 11.27. Bardzo szybko na miejscu pojawili się ochotnicy z Bań Mazurskich i przystąpili do działań. Po nich dojechały jeszcze trzy zastępy OPS z Grodziska, Grabowa i Lisów oraz jeden PSP z Gołdapi. Prowadzenie akcji utrudniały silne podmuchy wiatru, który raz po raz wzniecały ogień. Na szczęście żaden z mieszkańców budynku w wyniku pożaru nie ucierpiał. Udało się też uratować część wyposażenia obu mieszkań. Niestety, zniszczenia samego budynku są ogromne i nie nadaje się on obecnie do zamieszkania. Pogorzelcy zakwaterują się na najbliższe dni u swoich rodzin.
Na miejscu pożaru obecny był wójt gminy Banie Mazurskie Jan Sobóta oraz Alojzy Danowski, zastępca przewodniczącego gminnego Zespołu Kryzysowego.
- Na razie ciężko jest mówić o jakiejkolwiek pomocy - mówi Alojzy Danowski. - Jutro już na spokojnie postaramy się zapoznać z potrzebami poszkodowanych. Na pewno postaramy się pomóc w pracach przy odbudowie budynku. Jeśli będzie potrzeba, to w miarę możliwości udzielimy też pomocy finansowej.
Pomoc ta może okazać się potrzeba, gdyż - jak wstępnie udało się nam ustalić - budynek nie był ubezpieczony.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.