Dziś doszło do kolejnego w tym roku pożaru domu w powiecie gołdapskim. W Ziemianach gm. Banie Mazurskie dach nad głową straciły dwie pięcioosobowe rodziny z małymi dziećmi. Mieszkańcy powiadomili straż pożarną o pożarze o 11.27. Bardzo szybko na miejscu pojawili się ochotnicy z Bań Mazurskich i przystąpili do działań. Po nich dojechały jeszcze trzy zastępy OPS z Grodziska, Grabowa i Lisów oraz jeden PSP z Gołdapi. Prowadzenie akcji utrudniały silne podmuchy wiatru, który raz po raz wzniecały ogień. Na szczęście żaden z mieszkańców budynku w wyniku pożaru nie ucierpiał. Udało się też uratować część wyposażenia obu mieszkań. Niestety, zniszczenia samego budynku są ogromne i nie nadaje się on obecnie do zamieszkania. Pogorzelcy zakwaterują się na najbliższe dni u swoich rodzin.
Na miejscu pożaru obecny był wójt gminy Banie Mazurskie Jan Sobóta oraz Alojzy Danowski, zastępca przewodniczącego gminnego Zespołu Kryzysowego.
- Na razie ciężko jest mówić o jakiejkolwiek pomocy - mówi Alojzy Danowski. - Jutro już na spokojnie postaramy się zapoznać z potrzebami poszkodowanych. Na pewno postaramy się pomóc w pracach przy odbudowie budynku. Jeśli będzie potrzeba, to w miarę możliwości udzielimy też pomocy finansowej.
Pomoc ta może okazać się potrzeba, gdyż - jak wstępnie udało się nam ustalić - budynek nie był ubezpieczony.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi zatrzymali dziś 45-letniego mężczyznę, który od dłuższego czasu ukrywał się przed organami ścigania.
Mężczyzna jechał rowerem niezbyt pewnie, co nie umknęło uwadze policjantów. Ile alkoholu miał w organizmie, wskaże dopiero wynik badania krwi.
Nawet 30 tysięcy grzywny grozi 73-latkowi, który kierował Aixamem nie mając do tego uprawnień. Został on zatrzymany przez policję wczoraj pod wieczór w Gołdapi.
O znalezieniu granatu moździerzowego w Kierzkach powiadomiona została wczoraj gołdapska policja. Został on zabrany przez saperów.
Interwencja na razie zakończyła się dla kierowcy wysokim mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy. Grozi mu jednak również wiezienie.
Od 3 do 7 kwietnia włącznie na terenie powiatu gołdapskiego trwają policyjne działania „Bezpieczny weekend - Wielkanoc 2026”.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.