Straż Graniczna ujawniła w miniony weekend papierosy bez polskich znaków skarbowych akcyzy o szacunkowej wartości prawie 84 tys. zł.
W trakcie porannego patrolu funkcjonariusze z Placówki SG w Bezledach na jednej z bocznych ulic w obrębie Bartoszyc zauważyli zaparkowany rosyjski autobus i polski samochód osobowy. Kierowcy pojazdów byli zaabsorbowani przeładunkiem pakunków. Przedstawiciele Straży Granicznej postanowili sprawdzić, jakiego rodzaju paczki we wczesnych godzinach porannych mężczyźni sobie przekazują. Okazało się, że obywatel Rosji do bagażnika osobówki wkłada nielegalny towar. Ujawniono łącznie 540 paczek papierosów o szacunkowej wartości ponad 5,4 tys. zł. Osoby nie przyznały się do zarzucanych czynów.
Kolejne ujawnienia miały miejsce w gminie Wydminy. Efekty przyniosły wspólne działania funkcjonariuszy SG z Wydziału Zabezpieczenia Działań W-MOSG i funkcjonariuszy Referatu Zwalczania Przestępczości Służby Celnej w Gołdapi. Przedstawiciele służb wytypowali do kontroli Skodę Octavię zarejestrowaną w powiecie mrągowskim, jak się na początku wydawało. Samochodem kierował mieszkaniec Gołdapi. Nie zareagował na polecenie zatrzymania się do kontroli drogowej. Patrol podjął pościg za uciekającym autem, który zakończył się w lesie. Kierowca skody musiał zawrócić, bo droga zablokowana była przez zwalone drzewo. Gdy wykonywał manewr zawracania, został zablokowany przez służbowy pojazd.
Mężczyzna uciekał, bo przewoził prawie 8 tysięcy paczek nielegalnych papierosów o szacunkowej wartości blisko 79 tys. zł. Ponadto mrągowskie numery rejestracyjne nie należały do pojazdu, którym się poruszał. Wewnątrz skody funkcjonariusze znaleźli jeszcze dwa dodatkowe komplety tablic rejestracyjnych. Sprawę ich pochodzenia wyjaśni policja. Mieszkaniec Gołdapi odpowie za przewóz nielegalnego towaru oraz ucieczkę przed funkcjonariuszami.
Nawet 30 tysięcy grzywny grozi 73-latkowi, który kierował Aixamem nie mając do tego uprawnień. Został on zatrzymany przez policję wczoraj pod wieczór w Gołdapi.
O znalezieniu granatu moździerzowego w Kierzkach powiadomiona została wczoraj gołdapska policja. Został on zabrany przez saperów.
Interwencja na razie zakończyła się dla kierowcy wysokim mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy. Grozi mu jednak również wiezienie.
Od 3 do 7 kwietnia włącznie na terenie powiatu gołdapskiego trwają policyjne działania „Bezpieczny weekend - Wielkanoc 2026”.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.
W minioną sobotę podczas kontroli drogowych we Wróblu policjanci zareagowali m.in. na dwa skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców. Obie interwencje zakończyły się zatrzymaniem praw jazdy.
Nietypowy finał interwencji domowej w gminie Dubeninki. Policjanci wezwani do uciążliwego mężczyzny, który dobijał się do drzwi mieszkania swojej partnerki, szybko ustalili, że 32-latek nie powinien przebywać na wolności.