Loading
 
 
 
 


LISTY CZYTELNIKÓW. Nad naszym zalewem ktoś strzela do ptaków. Byłam około godziny 19 i w odstępie 10 minut padły dwa strzały. Ptaki wystraszone rozleciały się, potem usiadły na wysepkę i znowu to samo. Znalazłam martwego ptaka, który jest pod ochroną. Miał malutkie wgłębienie koło głowy. Obróciłam go. Nie miał żadnych innych ran, więc na pewno nie został zadziobany. Leżał w nienaturalnej pozie, jak widać na zdjęciu, jakby spadł.

Jaki w tym cel? To, że ktoś zabije jednego ptaka, który jest pod ochroną nie sprawi, że będzie mniej kup w tej okolicy. Bestialstwo i tyle.

czytelniczka goldap.info
imię i nazwisko do wiadomości redakcji