LISTY CZYTELNIKÓW. 8 maja około godziny 11 spotkała mnie bardzo nieprzyjemna "niespodzianka" . Obok Alkoholi Świata (przy Bamboli) zatrzymałam się na chwilkę, aby sprawdzić, czy są wolne miejsca na naszym podwórkowym parkingu. Nagle pojawił się obok "przesympatyczny " kierowca, chyba w audi, który zwyzywał mnie na czym świat stoi, m.in. słowami: „Gdzie się k.... zatrzymujesz” i tym podobnymi zwrotami. Dosłownie mnie zatkało. Żałuję tylko, że nie spisałam numeru rejestracyjnego. Żenada, o braku kultury to już nie wspomnę. Zwykłe chamstwo przemawiało przez tego... yyyyyy... kierowcę . Jeżdżę ponad 20 lat i jeszcze takiego „buraka” nie spotkałam. Przepraszam , ale musiałam użyć tego słowa, a to i tak słabe określenie . Jeśli czytasz ten list to mam zasadnicze pytanie: do swojej matki i żony (o ile ją masz ) też tak mówisz? A może masz córki? Życzę powodzenia.

Pozdrawiam wszystkich kulturalnych kierowców oraz czytelników.

Mariola

PS. Wcześniej czy później takie zachowanie powróci ze zdwojoną siłą i cóż - tego życzę "miły" Panie.




Wyszukiwarka

Loading