Decyzja zapadła. Trzy wiejskie szkoły podstawowe, które liczą mniej niż 70 uczniów, tj. w Galwieciach, Jabłońskich i Boćwince przejdą pod zarząd Fundacji Rozwoju Regionu Gołdap. Tak dziś zdecydowała większość radnych Rady Miejskiej na nadzwyczajnej sesji.

Posiedzenie rozpoczęło się od dwudziestokilkuminutowego wystąpienia burmistrza Gołdapi. Najpierw Marek Miros przytoczył kilka artykułów prasowych dotyczących sytuacji oświaty w Polsce, jej niewłaściwego i niedostatecznego finansowania. Zwracały one też uwagę na Kartę Nauczyciela jako ustawę, przez którą gminy mają poważny kłopot. Nie daje ona bowiem m.in. możliwości regulowania wynagrodzeń pedagogów, dokładnie je określając. Burmistrz po raz kolejny powtórzył też, że gdyby subwencja z budżetu państwa pokrywała wydatki ponoszone przez gminę to nie byłoby długu gminy, a wręcz jej budżet miałby znaczną nadwyżkę. Jego zdaniem przekazanie szkół pod zarząd fundacji przyniesie w tym roku 640 tysięcy złotych oszczędności. Dodatkowo da im możliwość ubiegania się w przyszłości o środki unijne, o które będąc w zarządzie gminy nie mogą się ubiegać. Na zakończenie swojego wystąpienia stwierdził, że Urząd Miejski też oszczędza, wbrew temu, co twierdzi opinia publiczna.

Jako kolejne wystąpiły Joanna Kołosza - nauczycielka z Galwieć i Dorota Sadowska, mieszkanka tej wsi. Obie panie wyraziły sprzeciw planom burmistrza. Joanna Kołosza poinformowała, że nauczyciele wiejskich szkół zawiązali międzyszkolny związek, który chce wypracować inne rozwiązania oszczędności dla szkół. Dorota Sadowska oświadczyła zaś, że rodzice są gotowi wspomagać szkołę np. w remontach, by wydatki z budżetu gminy były niższe. Głos zabrali też radni. Andrzej Pianka zwrócił uwagę, że nie było konkretnej i rzeczowej dyskusji w sprawie przekazani szkół. Wytknął błędy, jakie jego zdaniem znalazły się w projektach uchwał. Chciał też, by burmistrz wrócił do swojego pierwotnego projektu zmian w oświacie, tj. trzyletniego programu oszczędnościowego w wiejskich szkołach. Przekazaniu szkół sprzeciwił się otwarcie także Antonii Banel, który stwierdził, że burmistrz powinien szukać oszczędności, ale zaczynając od siebie.

 

Jesteśmy na Google News - obserwuj nas!

 

 

- Wszyscy wiemy co pan robisz panie burmistrzu - twierdzi Antoni Banel. - W związku z tym pana postępowanie budzi zastrzeżenia. Nie wiem panie burmistrzu, czy pan następnej kadencji doczekasz.

- Chciałbym życzyć panu Banelowi, żeby doczekał następnej kadencji - odpowiedział radnemu Marek Miros.

W trakcie dalszej dyskusji Piotr Rant zgłosił wniosek, by decyzję w sprawie szkół odsunąć o pół roku, a w tym czasie dać szansę nauczycielom i rodzicom wypracowani innych rozwiązań. Burmistrz od razu poprosił radnych by odrzucili ten wniosek. Oświadczył jednak, że jeśli rodzice i nauczyciele znajdą lepsze rozwiązania niż przekazanie szkół do prowadzenia FRRG to on sam jako pierwszy zaproponuje za pół roku uchylenie stosownych uchwał. Jest to możliwe, bowiem przekazanie miałoby formalnie nastąpić dopiero 1 stycznia 2013 roku. W głosowaniu wniosek Piotra Ranta nie uzyskał poparcia większości i przepadł.

Uchwały, by szkoły w Boćwince i Galwiciach przekazać do prowadzenia FRRG poparło 11 radnych, 7 było przeciw (Przystawski, Steć, Pianka, Karpiński, Faliński, Banel, Makarewicz), 2 się wstrzymało od głosu (Rant, Kowalczuk). W przypadku Jabłońskich za było 12, przeciw 6, wstrzymało się 2. W sesji nie uczestniczyła radna Zofia Syperek. Zgodnie z uchwałami szkoły mają być przekazane pod zarząd fundacji z dniem 1 stycznia 2013 roku.