Radni miejscy jak i Urząd Miejski w Gołdapi nie potwierdzają zarzutów wobec schroniska dla zwierząt w Kośmidrach, pojawiających się mediach społecznościowych czy w apelu do nich skierowanym. Wręcz przeciwnie - bardzo chwalą tamtejszą opiekę nad bezdomnymi psami, a zarzuty internetowe w ich ocenie mogą nosić znamiona hejtu.
W pierwszej połowie stycznia w mediach społecznościowych na profilach jednej z mieszkanek podgołdapskiej miejscowości zaczęły pojawiać się nagrania sugerujące tragiczną sytuację psów w schronisku dla zwierząt w Kośmidrach. Kobieta wyrażała też m.in. oburzenie, że podmiot je prowadzący odmawia przyjmowania darowizn, nie wydaje psów osobom chętnym na krótkotrwałe przechowanie (jako do domów tymczasowych), jak też nie pozwala na wyprowadzanie psów, jeśli ktoś miałby na to ochotę i pojawił w schronisku.
13 stycznia do Urzędu Miejskiego w Gołdapi wpłynęło pismo zatytułowane „Apel do burmistrza i rady miejskiej” podpisane przez inną kobietę oraz dodatkowo 35 osób. Autorzy chcieli natychmiastowej interwencji w sprawie schroniska dla zwierząt oraz przeprowadzenia natychmiastowej kontroli w tej placówce. W ich ocenie warunki, w jakich przebywa obecnie około 60 psów, budzą ogromne kontrowersje, psy nie są odpowiednio zaopatrzone w karmę, słomę i nie są zabezpieczone przed mrozem. Uważają, że ich słowa potwierdzają to też informacje i zdjęcia zamieszczane w internecie.
Nieco później w mediach ogólnopolskich zaczęły pojawiać się informacje o dramatycznej sytuacji w schronisku w Sobolewie, w którym interweniowała Dorota Rabczewska „Doda”. Temat stał się więc nośny medialnie.
Schronisko dla zwierząt w Kośmidrach funkcjonuje od wakacji 2011 roku. Wybudowane zostało i jest prowadzone przez lokalnego przedsiębiorcę. Na zlecenie gminy Gołdap zapewnia on w nim miejsca dla bezdomnych psów. Zadanie to nie jest zlecane z wolnej ręki, przedsiębiorca startuje w przetargach ogłaszanych przez gminę i je wygrywa. Obecna umowa m.in. tego zagadnienia dotycząca obowiązuje od 1 stycznia br. i jest zawarta na trzy lata.
Samorząd potraktował pismo jako wniosek i podjął natychmiastową reakcję. Do schroniska udała się niezapowiedziana kontrola urzędu miejskiego, która nie potwierdziła zarzutów. Psy są trzymane w dobrych warunkach, a zapisy umowy przedsiębiorcy prowadzącego schronisko z gminą są wypełniane.
W ubiegłym tygodniu sprawą zajęła się też komisja rady miejskiej ds. skarg, wniosków i petycji. W tej trakcie członkowie komisji, inni radni oraz burmistrz udali się do Kośmidr, by naocznie zweryfikować stawiane w apelu zarzuty. Oprowadzała po nim kierowniczka schroniska Marta Brzezińska. Włodarze nie potwierdzili zarzutów. Co więcej, wręcz chwalili jakość opieki nad zwierzętami i warunki, w jakich przebywają. Boksy były czyste, z budami ocieplonymi, psy nie były zastraszone, większość wręcz garnęła się do ludzi. Ze względu na mróz, woda była wymieniana kilka razy dziennie. Działka schroniska jest na tyle duża, że czworonogi mają gdzie się wybierać, gdy zostaną wypuszczone. Mają też skromny, ale jednak „plac zabaw”. Pod dachem stały dwie palety dobrej jakościowo suchej karmy.
Dziś odbyła się sesja rady miejskiej w Gołdapi. Radni jednogłośnie, co przy tematach kontrowersyjnych jest raczej rzadkością w obecnej kadencji, uznali wniosek podpisany łącznie przez 36 osób za niezasadny.
Zwrócili także uwagę na bezpodstawne zamieszczanie oskarżeń wobec schroniska w internecie, które mogą nosić znamiona hejtu.
Co warto podkreślić, mimo zaproszeń, zarówno w ubiegłotygodniowym posiedzeniu komisji jak i dzisiejszym rady nie uczestniczyła żadna osoba podpisana pod wnioskiem. Nie uczestniczyła także mieszkanka podgołdapskiej miejscowości, od której się cała sprawa zaczęła.
Kierowniczka schroniska Marta Brzezińska zarówno podczas posiedzenia komisji, jak i na sesji odniosła się do „zarzutu” nieprzyjmowania darowizn. Nie robi tego z kilku powodów. Po pierwsze schronisko nie potrzebuje takiej pomocy, środki na jego funkcjonowanie wynikające z umowy z gminą są wystarczające, by zapewnić godną i właściwą opiekę nad bezdomnymi psami. Po drugie przyjmowanie darowizn mogłoby zostać uznane jako podwójne finansowanie tego samego zadania, co jest zabronione prawnie. Innym powodem jest też to, że mieszkańcy gminy już zapłacili za świadczoną usługę. Pieniądze gminne są bowiem pieniędzmi mieszkańców. Marta Brzezińska zawsze jednak chętnie wskazuje inne osoby lub podmioty, które zajmują się bezdomnymi zwierzętami, a którym taka pomoc się przyda.
W temacie domów tymczasowych sytuacja wygląda tak, że psy, które trafią do schroniska, pozostają cały czas własnością gminy i tylko gmina ma prawo decydowania, co się z nimi dzieje. Schronisko nie może ich wydawać do domów tymczasowych, umowa z gminą tego nie przewiduje.
Jeśli zaś chodzi o wyprowadzanie psów na spacery to schronisko od dawna współpracuje „psimi” wolontariuszami w tym zakresie. W najbliższym czasie na facebooku schroniska powinna ukazać się informacja, jak można zostać takim wolontariuszem. Zachęcamy do śledzenia na nim publikowanych postów.





Dziś i jutro w pobliżu tężni w Gołdapi odbędzie się druga edycja festiwalu „Na całych jeziorach jazz”.
Dawne miejsca utrwalone na papierze, wspomnienia zapisane ołówkiem i niezwykła podróż do Ornety sprzed lat - w Bibliotece Publicznej w Gołdapi odbyło się otwarcie wystawy rysunków Stefana Kierula zatytułowanej „Orneta i okolice…”.
Przedstawienie pt. „Pomiędzy ogniem a wodą” zaprezentował w minioną sobotę teatr ognia „Flash Zone”, działający w Domu Kultury w Gołdapi.
Przedstawiamy harmonogram dostępności nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w Gołdapi w okresie od 4 do 16 sierpnia 2026r.
Powiat gołdapski zawarł umowę z gminą Gołdap dotyczącą udzielenia dofinansowania w wysokości prawie pół miliona złotych na likwidację barier architektonicznych w gminnych szkołach.
Słoneczna pogoda i tysiące zjedzonych kartaczy - tak w wielkim skrócie można podsumować niedzielę w Gołdapi. Za nami 27. Regionalny Festiwal Pogranicza Kartaczewo.
1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, Gołdapianie i turyści oddali hołd bohaterom walk o wolną stolicę i Polskę.
1 sierpnia 1944 roku wybuchło powstanie warszawskie. Dziś w Gołdapi obchodzona będzie 82 rocznica tego wydarzenia.
W niedzielę odbędzie się kolejna edycja Regionalnego Festiwalu Pogranicza Kartaczewo. Początek wydarzenia o godzinie 12:00. W związku z nim w centrum miasta będą utrudnienia w ruchu kołowym.
Jak wyglądała Orneta przed laty, będzie można zobaczyć na wystawie rysunków Stefana Kierula. To artysta, który z pasją uwieczniał architekturę, krajobrazy i codzienność swojego rodzinnego miasta.
Szukacie miejsca, w którym dzieci z rodzicami lub dziadkami mogą ciekawie i twórczo spędzić wakacyjny czas? Odwiedźcie Bibliotekę Publiczną w Gołdapi.
Dwie manifestacje odbyły się w minione, sobotnie popołudnie w Gołdapi. Jedna na ul. Żeromskiego, druga na Placu Zwycięstwa.
Jednego dnia wystarczy otworzyć książkę, by spotkać bohaterów wierszy Jana Brzechwy, następnego, by przenieść się do świata zbudowanego z pikseli i klocków.
W strefie uzdrowiskowej nad Jeziorem Gołdap trwa budowa amfiteatru. Realizacja inwestycji powinna zakończyć się jesienią.
Ogromne poruszenie wśród internautów z powiatu gołdapskiego wywołała ostatniej doby zapowiedź manifestacji, jaką planuje w najbliższa sobotę w Gołdapi Robert Bąkiewicz. W mieście przy rosyjskiej granicy będzie protestował przeciw "regermanizacji". 