Na jezdni na ul. Matejki w Gołdapi od miesięcy stoi prawidłowo zaparkowany samochód osobowy. Jest jednak coś, co budzi niesmak wśród osób, którego go widzą lub przechodzą obok. Pojazd jest zaparkowany pod drzewem, które jest jednym z ulubionych drzew ptaków w tej okolicy. Chętnie siadają na jego gałęziach. Gdy wypróżniają się, wiele z tych odchodów spada na samochód. Jego karoseria już zmieniła „kolor” z ciemnego na jasny. Wygląda to bardzo nieestetycznie. Do tego czasem też zwyczajnie śmierdzi, gdy warunki atmosferyczne ku temu sprzyjają.

Wczoraj temat tego parkującego samochodu na ul. Matejki został poruszony na posiedzeniu komisji rady powiatu. Jak poinformowała dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Gołdapi, starania, by właściciel z południa Polski zabrał z jezdni swój samochód, podjęła straż miejska. Na razie są one nieskuteczne, gdyż nie udało się z nim skontaktować. Wysłany list nie został odebrany. Komendant straży miejskiej stara się teraz dotrzeć do właściciela w inny sposób. Czy mu się uda i czy zabierze on swoją własność, czas pokaże.