Po każdych wyborach, czy to ogólnopolskich, czy lokalnych, część komitetów wyborczych ma problem z usunięciem swoich plakatów z przestrzeni publicznej. Po ostatnich wyborach uzupełniających do rady miejskiej w Gołdapi również.

Kampania wyborcza w tych wyborach trwała wiele miesięcy. To za sprawą kilkukrotnego przekładania terminu głosowania przez wojewodę. W połowie czerwca udało się jednak je przeprowadzić, mandat radnego uzyskał Marek Zajączkowski.

Choć od tamtej pory minęło już trzy miesiące, nowy radny i jego komitet nadal nie posprzątali swoich materiałów kampanijnych. Twarz radnego Marka Zajączkowskiego nadal zachęca z wyblakłych już plakatów, by na niego zagłosować. Jak długo jeszcze?