GOŁDAP. „Gołdapski szpital - rudera, jakich mało! - jeśli tak myślisz to zapewne dawno w nim nie byłeś. Starosta Marzanna Wardziejewska zorganizowała dziś dla chętnych, w szczególności dla włodarzy gminnych, spotkanie w szpitalu, by pokazać, jakie zmiany w nim zaszły. Niestety, włodarzy gminnych było tylko czworo, a powiatowych dwoje (starosta i wicestarosta; dla radnych powiatowych było zorganizowane inne spotkanie jakiś czas temu). Z gminy była obecna jeszcze skarbnik Joanna Łabanowska.

Po wyremontowanym obiekcie spółki GoldMedica oprowadzili wszystkich wiceprezes zarządu Tadeusz Myśliwiec, główna księgowa Jolanta Mikielska i pracownik ds. zaopatrzenia i BHP Stanisław Luty.

W budynku szpitala przez ostatnie 10 lat miałem okazję być wielokrotnie. Dawniej była to już rzeczywiście rudera. Nieszczelne okna, brzydkie ściany, gdzieś tam grzyb na ścianie, zimą prawie mróz w łazienkach. Ogólnie wyglądało to wszystko tak, jakby czas się tam zatrzymał dawno temu. Dziś jestem pod ogromnym wrażeniem, jak wiele się zmieniło w ostatnich dwóch latach. Równe i czyste ściany, ciepłe i ładne grzejniki, nowe okna, nowa, ładna elewacja... Można naprawdę długo wymieniać to, co się zmieniło. To jest dziś zupełnie innym obiekt szpitalny niż był przed laty.

Co jednak z ładnego budynku, jeśli by wyciągnąć z ciała kleszcza czy zszyć rozciętego palca trzeba jechać co najmniej do Olecka. I to właśnie powiedziałem do pana wiceprezesa. Odpowiedź mnie zaskoczyła. Powiedział, że to też już niedługo się zmieni i po pomoc w takiej sytuacji będziemy mogli udać się na oddział chirurgii jednego dnia. Dodatkowo na oddziale tym będzie można też np. usuwać żylaki.

Gruntownie wyremontowane zostało ostatnie piętro szpitala, gdzie lata temu na świat przyszło wielu mieszkańców Gołdapi. To tam ma się za jakiś czas znaleźć oddział dziecięcy. Wygląda to doskonale. Chciałbym już dziś zobaczyć, jak to zostanie zagospodarowane po tych przenosinach.

By nie było tak cudownie warto powiedzieć, że jest jeszcze jednak wiele do zrobienia, zarówno drobnych robót i poprawek, jak i poważniejszych robót. Brakuje parkingu, trzeba rozebrać komin dawnej kotłowni, warto poprawić drogi na terenie szpitalnym, zadbać o zieleń. Potrzeba na pewno też nowych lekarzy i pielęgniarek. Bez nich nawet najładniejszy obiekt będzie stał bezużyteczny. Potrzeba też różnego nowego sprzętu.

Przed samorządem powiatowym i władzami spółki GoldMedica jeszcze wiele, wiele pracy. Jeśli jednak ktoś dziś powie „gołdapski szpital - rudera, jakich mało!” mogę śmiało odpowiedzieć, że się myli. Nasz gołdapski szpital przez ostatnie lata naprawdę się zmienił.

Jacek Rakowski

 

 


Wyszukiwarka

Loading