GOŁDAP. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w ubiegłym miesiącu ukarał burmistrza Gołdapi (organ administracyjny) grzywną w wysokości 200zł. Powód? Niewykonanie prawomocnego wyroku WSA w Olsztynie z 21 maja 2015 roku. Zasądził też od burmistrza 200zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Sprawa zaczęła się od nieudzielenia informacji publicznej. Mieszkaniec naszego kraju od 2013 roku chciał poznać treść jednego z wniosków o dofinansowanie inwestycji ze środków UE (wraz załącznikami), złożonych przez gminę Gołdap do Urzędu Marszałkowskiego. Złożył więc wniosek o udostępnienie tych materiałów do burmistrza Gołdapi. Ten stanowczo odmówił przekazania kilku załączników twierdząc, że nie są one informacją publiczną, że są dokumentami prywatnymi. Sprawa trafiła do sądu. WSA w Olsztynie uznał, że burmistrz jest w błędzie i informacja, o jaką obywatel wnioskował, jest informacją publiczną i powinna zostać na wniosek udostępniona. Burmistrz Gołdapi zignorował wydany wyrok. Obywatel ponownie poskarżył się w sądzie. 17 maja br. sąd ukarał grzywną burmistrza Gołdapi za niewykonanie prawomocnego wyroku.




mówi Jacek Morzy, zastępca burmistrza Gołdapi

Na pytanie, czy burmistrz Gołdapi wyciągnie służbowe konsekwencje wobec urzędnika, który w jego imieniu prowadził sprawę, Tomasz Luto podczas poniedziałkowej sesji rady miejskiej nie odpowiedział. Niewykluczone, że będzie musiał to zrobić po słowach Jacka Morzego. Zastępca burmistrza oświadczył bowiem, że 200zł (czyli połowę kosztów, jakie gmina będzie musiała ponieść w tej sprawie) zapłaci z własnej kieszeni. Jako że prawo nie dopuszcza bezpośredniego zapłacenia grzywny nałożonej na organ przez urzędnika, wydaje się, że jedyną możliwością takiego zapłacenia będzie ukaranie finansowe zastępcy burmistrza przez burmistrza Gołdapi.