Pan Mariusz Bernatowicz ma prawie 60 krów, byków i cielaków. Do tego jeszcze kilkanaście małych świnek. Prawie 2/3 tych zwierząt jeszcze do niedawna miało „dom". Miało, bo 5 listopada strawił go pożar. Prawdopodobnie ogień pojawił się od starej instalacji elektrycznej. Budynek nie był ubezpieczony.

- Ubezpieczenie jest za drogie - mówi Mariusz Bernatowicz. - Gospodarstwo prowadzę siostrą od kilku lat, były w tym czasie inne, ważniejsze wydatki.

Teraz, gdy doszło do nieszczęścia, muszą liczyć przede wszystkim na siebie i ludzi dobrej wili. Odbudowa budynku jest kosztowna, ale jednocześnie pilnie potrzebna. Jest coraz zimniej, zwierzęta nie powinny przebywać na mrozie. Dlatego też pan Mariusz prosi o pomoc.

- Potrzebne jest m.in. drewno na więźbę dachową i strop, elementy elektryczne jak kable, gniazdka - mówi. - Potrzebujemy też cementu, wapna, cegieł, żwiru. Chciałbym jednocześnie podziękować panu Paszkiewiczowi z Suwałk i panu Brzozowskiemu z Gołdapi, którzy już nam pomogli. Dziękuję też sąsiadom i znajomym, którzy także w miarę możliwości nam pomagają.

W ubiegłym tygodniu Rada Gminy Dubeninki zdecydowała, że przekaże poszkodowanym za pośrednictwem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej zapomogę wysokości 10 tysięcy złotych. Nadal będzie jednak nie co brakować na pokrycie kosztów odbudowy.

Jeśli chcieliby Państwo pomóc panu Mariuszowi, prosimy się z nim kontaktować pod numerem 87-615-84-13.

 

 


Wyszukiwarka

Loading