DUBENINKI. Komisje rady gminy Dubeninki opiniowały wczoraj projekt uchwały w sprawie przedłużenia czasu obowiązywania dotychczasowych taryf za zbiorowe odprowadzenie ścieków do urządzeń kanalizacyjnych. W trakcie dyskusji radny Ryszard Gruszka zapytał, co ma zrobić rolnik, który mając swoje szambo chce je opróżnić. Z tym pytaniem do włodarza miał się przed posiedzeniem zwrócić jeden z mieszkańców. Odpowiedzi radnemu udzielił sekretarz gminy.

- Mieszkaniec musi się zgłosić do firmy, która ma pozwolenie na wywożenie ścieków na terenie gminy Dubeninki - opowiedział Stanisław Kosiński. - Taka firma musi być zarejestrowana u wójta, musi spełniać określone warunki.

Sekretarz dodał też, że rolnik samodzielnie nie może wypompować ścieków i wywieźć ich do oczyszczalni. Gmina zaś nie świadczy takich usług. W firmach są to usługi dosyć drogie, głównie z powodów kosztów dojazdu.

To, jak skomentował uzyskaną odpowiedź radny, wielu z obecnych zaskoczyło. Rady wyjawił bowiem, że jego ścieki trafiają na pole.


Pewne sprawy bardzo ciężko do mnie docierają. Wiem, że są ustawy, są przepisy, wszystko jest fajne. Wiemy tylko, że to polskie prawo nie zawsze jest adekwatne do rzeczywistości. Sam na siebie donoszę w tej chwili. Biorę raz do roku rolnika, który ma wóz, szambiarkę taką i nie wylewam tego do rowu, ale wylewam na swoje pola. Albo ten, który to robi bierze i na swoje trawy wylewa. Problem jest tego typu, że takich jak ja jest więcej.

Ryszard Gruszka, radny

Prowadzący obrady komisji poprosił, by oświadczenie radnego zostało odnotowane w protokole. Nie wiadomo na razie, czy wobec Ryszarda Gruszki będzie przeprowadzona kontrola dotycząca pozbywania się przez niego ścieków.

Projekt uchwały w sprawie przedłużenia czasu obowiązywania dotychczasowych taryf za zbiorowe odprowadzenie ścieków do urządzeń kanalizacyjnych na terenie gminy Dubeninki został zaopiniowany przez komisje  pozytywnie.

 

 


Wyszukiwarka

Loading