SURMINY. W sierpniu doszło do nieszczęśliwego wypadku. Mieszkańca Surmin poraził prąd. Od tamtej pory 48-letni Edward Murawel pozostaje w śpiączce. Rodzina potrzebuje wsparcia finansowego na jego rehabilitację neurologiczną.

- Niedziela, 25 sierpnia br. Piękny, gorący dzień, jedyny, w którym mógł odpocząć wraz ze swoją rodziną. Resztę dni tygodnia zajmowała mu praca zawodowa. Ponieważ był to koniec wakacji, postanowił uprzątnąć basen. Niestety nie zdążył tego zrobić. Okazało się, że w urządzeniu, które pompowało wodę, była uszkodzona izolacja elektryczna i przepływ prądu odbywał się poza jego obwodem. Poraził go prąd, stracił przytomność i upadł na ziemię. Akcja serca została zatrzymana, co spowodowało niedotlenienie mózgu - tak siostra opisuje wypadek swego brata na stronie zbiórki załozonej na zrzutka.pl.

Potrzebne są fundusze na rehabilitację neurologiczną mężczyzny, który ma uszkodzony mózg i do tej pory pozostaje w stanie śpiączki. Rodzina złożyła wnioski do trzech ośrodków w Polsce, w których jest to refundowane przez NFZ (w jednym z nich częściowo). Z braku miejsc nie zostanie on jednak przyjęty do żadnego z nich. Rodzina chce uzbierać środki na placówkę, do której mógłby trafić jak najszybciej i niezwłocznie rozpocząć jego rehabilitację. Każdy dzień w takim stanie działa na jego niekorzyść. Przy takim uszkodzeniu mózgu, jakiego doznał mężczyzna, powrót do normalnego życia będzie długi i kosztowny, a to przekracza możliwości finansowe rodziny.

Jeśli ktoś chciałby wesprzeć mieszkańca Surmin i jego rodzinę, może to uczynić za pośrednictwem serwisu zrzutka.pl klikając tutaj.



 

 


Wyszukiwarka

Loading