Loading
 
 
 
 


BANIE MAZ. 14 września o 4:10 uczniowie klas 5a, 5b, i 8 ze Szkoły Podstawowej w Baniach Mazurskich wraz z opiekunami: Bożeną Bułas, Anną Piech-Wróbel, Haliną Tałejszys i Mariuszem Wróblem, wyjechali na jednodniową wycieczkę do Malborka.

W doskonałych humorach, nastawieni na przygodę, nie zauważyliśmy, jak w oka mgnieniu upłynęły ponad 4 godziny podróży.

Punktualnie o umówionej godzinie stanęliśmy u wrót zamku w Malborku. Pierwsze wrażenie nas zaskoczyło. Większość myślała, że jest to smętna twierdza. Jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że to architektoniczna perełka z XIV wieku najnowocześniejszymi osiągnięciami technicznymi - jak na ówczesne czasy.

Zaproponowana przez panią przewodnik trasa szkolna „Tajemnice Zamku Malbork” rozbudziła jeszcze bardziej naszą ciekawość. Odkrywanie tajemnic zamku nie stało się, ku naszej radości, nudnym oglądaniem, ale pasjonującym poznawaniem historii tego miejsca. Rozwiązując poszczególne zagadki zbieraliśmy kolejne litery do hasła, które po złożeniu
w całość ukazało tajemnicę zamku w Malborku. Zabawa bardzo nam się podobała. Jeśli jednak ktoś chciałby poznać treść tajemnicy, to... No cóż! Tajemnica to tajemnica. Każdy zwiedzający może ją poznać! My nie chcielibyśmy jej zdradzać, aby każdy miał zabawę z jej odkrywania. Nie mniej parę słów o zamku.

Zamek w Malborku to największy gotycki zespół zamkowy na świecie, złożony m. in.
z Zamku Średniego, Wielkiego Refektarza, Pałacu Wielkich Mistrzów, kościoła NMP, Zamku Niskiego z szeregiem zabudowań gospodarczych, piwnic zamkowych oraz wielu innych ciekawych sal. Nie można nie wspomnieć o bardzo pomysłowym systemie zamkowego ogrzewania (takie ówczesne centralne ogrzewanie). Znajdująca się na zamku niezwykle piękna wystawa bursztynów zatrzymała na dłuższą chwilę niejednego zwiedzającego. Zamkowe sklepiki kusiły pamiątkami. Chłopcy najchętniej kupowali zbroje, a dziewczynki bardziej subtelne bibeloty.

Po dwóch godzinach zakończyliśmy zwiedzanie i w poszukiwaniu małego „co nieco”, udaliśmy się do McDonalda. Po posiłku ruszyliśmy do parku linowego, gdzie zostaliśmy podzieleni na grupy (starszą i młodszą), zaopatrzeni w super nowoczesny sprzęt oraz system asekuracji zainstalowany w parku, który gwarantował bezpieczeństwo i nadzieję na dobrą zabawę. Po instrukcjach i próbnych wejściach i zejściach ruszyliśmy po przygodę. Pod okiem instruktorów, każdy mógł spędzić miłe chwile, aktywnie wypocząć, a przede wszystkim sprawdzić swoje możliwości. Przechodzenie po ruchomych deskach, linach, pajęczynach, wdrapywanie się po ścianie, przejście po cienkiej linie na wysokości kilkunastu metrów, nie było już tak banalne. Nogi drżały. Ręce piekły od kurczowego trzymania lin. Czasami ukazywał się ukrywany lęk wysokości, ale nie było już odwrotu. Wrażenia są niezapomniane, a pokonanie własnego strachu jest tu największą nagrodą.

Ostatnim etapem naszej wycieczki było zwiedzanie parku dinozaurów. Na swojej drodze spotkaliśmy relikty przeszłości i smoki, które w otoczeniu pięknej zieleni, przeprowadziły nas przez poszczególne okresy w dziejach ziemi. Eksponaty wydawały dźwięki, ruszały głowami, ogonem , a nawet brzuchem. Pryskały wodą, puszczały oczka...

Kolejną niesamowitą atrakcją niezapomnianej wycieczki okazało się mini zoo. Tu królowały muflony, alpaki, daniele, kangury, kózki karłowate, lamy, małpki i kolorowe ptaki. Podziwialiśmy ich piękno wśród niesamowitej scenerii parku.

Po tylu atrakcjach, około godziny 17 wyruszyliśmy w drogę powrotną. Usatysfakcjonowani i mądrzejsi o opowieści o rzeczach jakie ujrzeliśmy, wesoło i pełni wrażeń, wróciliśmy do Bań Mazurskich. Było już późno, kiedy o 20:30 odbierali nas rodzice. Swoimi przeżyciami podzieliliśmy się ze swoimi bliskimi. Opowieściom nie było końca. Wzbogaciliśmy swoją wiedzę i doświadczenie. Naszym zdaniem, wycieczka była wspaniała! Dowiedzieliśmy się wiele o historii naszego kraju. Na chwilę cofnęliśmy się w czasie.

Na własne oczy ujrzeliśmy historyczne budowle i miło spędziliśmy czas z przyjaciółmi. Wyprawa do malborskiej warowni okazała się wspaniałą i niepowtarzalną lekcją historii.

Dziękujemy wam drodzy opiekunowie! Do zobaczenia na kolejnej wspaniałej wycieczce.

niestrudzeni wycieczkowicze