Loading
 
 
 
 


LISY. Długo uczniowie klas 4-7 wspominać będą kolejną noc spędzoną w szkole.

Zgodnie z harmonogramem opracowanym przez samorząd uczniowski zajęcia rozpoczęły się o godz. 19.00 w piątek, 24 listopada, a skończyły o szarym poranku dnia następnego. Każdy uczestnik przybył do szkoły wyposażony w śpiwór, niezbędny prowiant oraz dużą porcję humoru.

Dobrą szkołą samodzielności były podchody, które polegały na wykonaniu wylosowanych zadań. Uczniowie podzieleni na grupy musieli dotrzeć do poszczególnych domów, wykonać dobry uczynek, potwierdzony podpisem gospodarzy, a przy tym wykazać się kulturą osobistą i umiejętnością przy wykonywaniu zadań.

Około godziny 22.00 uczniowie udali się do piekarni na warsztaty „Od ziarenka do bochenka”. Obejrzeli proces wypieku pieczywa, uczestniczyli w przygotowaniu pizzy oraz nadziewaniu i dekorowaniu pączków. Od podszewki mogli zapoznać się z zawodem piekarza. Dla uczniów klas starszych była to dobra lekcja doradztwa zawodowego.

Ostatnim akcentem „nocki w szkole” był seans filmowy dla wytrwałych. Niemało zabawy i śmiechu było podczas odpoczynku nocnego, który trwał zaledwie kilka godzin, bo przecież to była „zielona noc”.

A w sobotę, skoro świt, nieco zaspanych, ale zadowolonych wychowanków, postawiło na nogi wycie syreny. Bez żadnych grymasów wszyscy ruszyli za panami Karolem i Krzysztofem biegiem przez wieś. Po porannej rozgrzewce, małym posiłku, zmęczeni, ale zadowoleni udali się do domów.

Alina Chomyn