Zima w tym roku wyjątkowo dopisała. Śnieg na Pięknej Górze leży już od ponad 40 dni. Skrzętnie wykorzystują to narciarze i snowboardziści, którzy przyjeżdżają tu z całej Polski.
- O tym, że tutejsze okolice są przepiękne, wiedziałam od dawna - mówi pani Marzena, która przyjechała z rodziną na urlop do Gołdapi z Ostrołęki. - Byliśmy tu kilka razy latem na biwaku pod namiotami. Znajomy mówiąc „przyjeżdżajcie w góry na Mazury" zaprosił nas w grudniu na narty. O innych stokach w regionie wiedziałam, o waszym nie. Kiedyś byłam nawet na Szelmencie i w Mrągowie. Teraz wiem, że wasz nie ma sobie równych. Jest przede wszystkim zdecydowanie dłuższy od tamtych. Bez porównania jest też atmosfera. Tutaj wszyscy są uśmiechnięci, traktują się jak jedna, wielka rodzina. Na innych stokach nie zawsze tak jest.
Podobnego zdania jest też Wiktor, który przyjechał tu z rosyjskiego Gusiewa.
- Macie rewelacyjnie przygotowane stoki - mówi turysta. - Przede wszystkim jednak panuje tu doskonała atmosfera, a i ceny w porównaniu do długości stoku są znacznie niższe niż w innych miejscowościach.
Na narciarzy i snowboardzistów czekają obecnie dwie trasy zjazdowe o długości sześciuset i trzystu pięćdziesięciu metrów. Leży na nich ponad metr śniegu. Wjazd na górę wyciągiem orczykowym kosztuje w dni robocze 15 punktów, zaś od godziny 16.00 w piątek do 22.00 w niedzielę 25 punktów. Warto wiedzieć, że rozliczanie prowadzone jest przy pomocy punktów pobieranych z wcześniej otrzymanej i zasilonej w kasie karty chipowej. Jeden punkt kosztuje 10 groszy. Jeśli klient zasili jednorazowo kartę za co najmniej 300 złotych, to otrzyma 50% punktów więcej.
Państwo Rudziewiczowie, właściciele stoków, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom niedoświadczonych użytkowników nart i desek snowboardowych, przygotowali tzw. „oślą łączkę" i zainstalowali na niej dodatkowy wyciąg niskiego prowadzenia („wyrwij łapkę").
- Ten dodatkowy stok jest krótki i ma niewielkie nachylenie - mówi Mirosław Rudziewicz. - Doskonale nadaje się do nauki jazdy na nartach.
Firma państwa Rudziewiczów nie zatrudnia własnych instruktorów narciarstwa. Zezwala jednak na prowadzenie nauki przez osoby z zewnątrz, więc bez problemu znajdziemy tu kogoś, kto wprowadzi nas w świat narciarstwa i snowboardu. Osoby te noszą żółte kamizelki z napisem „instruktor". Dla tych, którzy chcą poznać prawdziwy smak zimy, przygotowana jest jeszcze jedna niespodzianka.
- Oferujemy także kuligi - mówi Anna Rudziewicz. - Z propozycji tej bardzo chętnie korzystają klienci naszego Zajazdu. Jeśli jednak zgłosi się do nas inna, zorganizowana grupa, również ją zabierzemy na niezapomnianą przejażdżkę.
Przypominamy, że stoki na Pięknej Górze są czynne codziennie od 9.00 do 22.00. U podnóża góry na klientów czeka bar, gdzie serwowane są między innymi kartacze, pierogi, pieczone kiełbaski, grzane piwo oraz gorąca czekolada. Obok baru czynna jest też wypożyczalnia nart. Godzina wypożyczenia kosztuje 10 złotych, dwie 15 złotych, a cały dzień 30 złotych. Dodatkowo każdy wypożyczający otrzymuje kupon uprawniający do 10% rabatu w restauracji w zajeździe oraz 5% rabatu w barze pod stokiem.

















